niebo spowiły gradowe chmury
ich czarny kolor oziębia
wnętrza ludzkich serc
słońce świecące ostatkiem sił
ognistym blaskiem wypala oczy
cienie na ścianach
nagle znikają
to cała ziemia
w jednym mroku ginie

teraz już wiesz
zbliża się koniec
anioł ciemności zbiera żniwo
chcesz stąd uciekać!
schować się gdzieś
lecz nadaremno on znajdzie cię
Twym przerażeniem nakarmi zmysły
mieczem zbezcześci ciało twe
jak milion innych legniesz na ziemi
a twój krzyk zrani Boga przekleństwem

ostatni obraz – gnijące zwłoki
robactwo wijące się po ciałach
obraz zagłady płonącej ziemi
rzeź niewiniątek? a może nie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *