wszystkich głęboko mam w…

zainspirowany wierszem „Całujcie mnie wszyscy w dupę” Juliana Tuwima

Autor pisze tych gorzkich słów litanię, by kulturalnie lecz bez politycznej poprawności wyrazić swoją irytację i niechęć do raka toczącego ten świat.
Osobnikom bez dystansu oraz damulkom maści wszelakiej uprasza się o nie czytanie tego wiersza.

rządzący plebsem tego świata
i prezydenci co „niechcom, ale muszom”
tych co ból przez „o” otwarte piszą
tamtych co wszystko obiecują
śpiewająch w w trepach niegrzecznych anarchistów
i szowinistycznych klaunów w europarlamencie
wszystkich głęboko mam w…

Czytaj dalej

wolni zniewoleni

bądź mi nocą pełną grzeszności
nieposkromionym snem którego nie da się zniewolić konwenansami

bądź mi światłem pulsującego miasta
wstrzykującym w tętnice kolejną dawkę życia
upajaj mnie próżnością tym co jest w nas najlepsze
nie myśl o jutrze wyrwij chwili wszystko co może ci dać
i nigdy niech nie dręczą cię wyrzuty sumienia
to trucizna dla naszych uczuć
zamienia serca w zimne głazy racjonalności
wyrywa reszki indywidualizmu sprowadzając do parteru motłochu

Czytaj dalej

w zwierciadle nocy

w zwierciadle nocy jest twoje odbicie
zaklęte w czerni gęstym atramencie
choć to być może księżyca lico
śmieje się do mnie twoimi oczami
i każe cieszyć mimo łez nabrzmiałych
oszukując zmysły rojąc pragnień wątki

a w tym natchnieniu uroczyście sennym
w popiele twych słów odnajduję treści
tworząc poematy których nie powtórzą
szepty ani myśli żadnego poety
tylko mój sen umie je odtworzyć
i uczyć na pamięć każdy nowy werset

Czytaj dalej

walcz

nie każda cisza daje ukojenie
nie każdy gniew budzi nienawiść
nie każdy smutek jest początkiem końca
dlatego mimo egoistów którzy próbują
wbić ci w plecy tępy nóż
warto wycisnąć z życia jeszcze trochę
warto choćby była to tylko kropla

wykorzystaj czas by ból mógł wreszcie przycichnąć
wykorzystaj i czekaj na kolejną szansę
i choćbyś nie doczekał na końcu spluniesz w oblicze losu
z podniesioną głową powiesz
próbowałem

Czytaj dalej

jawa we śnie

w moim śnie wszystko jest aż realne
transparentność powietrza wypełnia po brzegi strukturę pokoju
wydobywając z niej energiczną żółć ścian
jej natrętny kolor rozzuchwalony promieniami słońca
wydaje się wykraczać poza trójwymiarową przestrzeń snu
zanurzona tutaj dusza delektuje się pozytywnym zagubieniem
lub rozpamiętuje w dekadenckim nastroju psychozy
eklektyczna stylistyka mebli niczym różnorodność górskich grani
osacza nieruchomą fasadą współgrając jednak z resztą układanki

Czytaj dalej

poszukiwacz

czy można zapomnieć o śnie
który kiedyś się przyśnił?
pozwolić umrzeć pragnieniom?
czy nie warto iść drogą pełną wyborów
nawet gdyby oddalać się od celu?

moje serce dzban wrażliwości
nie zazna nigdy spełnienia
choćby treść wypełniła po brzegi
wnętze namiętne
nadzieją bogate
skazane błądzić będzie po omacku
filtrować wszechświat życia
w poszukiwaniu piękna
w poszukiwaniu sensu

Czytaj dalej

anioły

ten co za życia
ostoją dla bliźnich
nie bierze tylko daje
dostąpi zaszczytu
stanie się jednym z nas

kiedy noc zawładnie niebem
a wiatr przegoni chmury
niczym dobry pasterz
który chroni swoje owce przed zmrokiem
można zobaczyć nas na firmamencie
jesteśmy gwiezdnym ziarnem
rozsianym pośród konstelacji
płaczemy czasem deszczem
dlatego wiosna olśniewa gęstym kwieciem
zalewa życiem i budzi
namiętności

Czytaj dalej

zwódź mnie

zwódź mnie piękny sukubie
ogrzej swym zimnym ciałem
zapal pragnienie iskrą nadziei
skradnij snów jaśniejącą ułudę
tyś jedyna demonem kochania

bądź mi niczym zachłanność
młodością co pożądania ujarzmić nie umie
owładnij moje głodne marzenia
nim zasnę w urnie wspomnienia
tyś jedyna zmysłową kobiecością

Czytaj dalej

piękno

piękno
ileż imion słodycz twa skrywa?
nie da się ciebie zważyć
ni żadną miarą ocenić
nie bywasz w jednym kształcie zgaszone
żadną definicją wyrazić cię nie można
dla jednych tęczą form obrazów feerią
dla innych potokiem słów melodii
kwiecistą symfonią

Czytaj dalej

żeglarz

samotny żeglarz na starej łajbie
pełnej niewdzięcznego wdzięku
drewnianej rachityczności
nie kłania się sztormom ni tchnieniom Eola
co z nienawiścią ciskają swą białą gorączką
patrzy zawsze przed siebie
mimo wahań
mimo chłodów wiecznego wygnania

przecina wciąż mórz turkusowe głębiny
żywiołów wielkie oceany
nie tęskni za nikim
zdradzony krwawi
przeklina losu zamierzchłe meandry

Czytaj dalej

ostatnie siedem sekund

ostatnie siedem sekund
nim zatruta treść wypełni żyły
nim skruszysz stalowe zęby krat
zburzysz milczenie kamiennych murów
to one czynią z ciebie
upodlonego więźnia
złoczyńcę skazanego na niezrozumienie

ostatnie siedem sekund
odmierza klepsydra czasu
nim światłość rozjaśni spektrum cieni
określą to upadkiem
choć spadasz cały czas
nazwą szaleńcem
opętanym uczniem Astarota
który nie godził się na prozę
zwykłych dni

Czytaj dalej

nie-kołysanka

bez ciebie już
kosztuję słodkiego wina smak
wspomnienie twoich warg
mięsistych soczystych
skąpanych subtelną czerwienią
najpiękniejszy ziemski odcień

pusto tak
poszukuję ciebie w odbiciu szyb
w tafli herbaty stygnącej
bez emocji w szklance
odnajduję jedynie ciekło-krystaliczny
blask monitora
przed nim ja a we mnie deszcz
gęstą ulewą wypełnia dół

Czytaj dalej

szukając

prawdziwie nierealnie
poszukujesz wciąż wolności
śnisz o szczęściu
o dotyku nieba
nie pamiętasz czym jest
niedoścignione dla ludzkości

nawet nie dostrzegasz że błądzisz
we mgle cywilizacji
oparach trendów
kipiącym od zakłamania
współczesnym przeroście
formy nad treścią
umierasz gdzieś w cieniu
egocentryzmu
raz na zawsze gubiąc trop
ścieżkę do fortuny bram

Czytaj dalej

samotność

spójrz to ona
stoi tam i wyciąga ręce
ku światu, ku życiu, ku miłości
biel jej sukni skąpana zawsze
w księżycowym blasku
teraz jest poplamiona
jej smutek bólem ciągle krwawi

stoi tam sama
osaczona ciemnością
beznamiętną jesienią nocy
nikt jej nie dostrzega
choć może piękna
choć kochać umie tak jak nikt

Czytaj dalej

spotkanie

przyjdź do mnie
na minut parę
posiedźmy chwilę w milczeniu
niech świece zagrają na głuchym płomieniu
a cienie ożywią leniwe ściany
i blaski w zwierciadłach oczu odbiją
po co marnować niepotrzebnie słowa
rzucać na wiatr ich kruche znaczenia

słowa czasem ranią
choć ran nie widać
zabijają w nas człowieka
krojąc na ćwiartki nasze serca

Czytaj dalej

autobiografia

wyrwany całkiem z ramion świata
chciałem każdemu szczęście podarować
karmiony ideałami kłamliwych bohaterów
których światełka jak na wietrze świece
pogasły w jeden cichy dzień
dlaczego uwierzyłem?
nie dostrzegałem płomieni zawiści
co obróciły ich całą miłość w popioły
większość dojrzewała na drzewach nienawiści
od zarodka z zasianym w sobie strachem
paniką przed medialnym cieniem
tak zwaną przeciętnością

Czytaj dalej

twój dom

późno tak
mrok już rozlał się ulicami
dzień chłodnym oddechem
od progu pożegnał betony miasta
niepewność wypełniła jego zakamarki
wiara straciła rację bytu

nigdy jednak nie gubisz swojego światła
nie porzucasz nadziei
wiesz że niedaleko stąd tli się żar
ognisko nad którym Hestia
niestrudzona czuwa
twoja siła
moc która do szczęścia jedną z dróg
bo czystą miłością od zarania rozpalona

Czytaj dalej

do broni celuj pal

do broni celuj pal!
trudno tak tkwić
uwięzionym w swojej karykaturze
być zakładnikiem własnego umysłu
pogrążonym w marzeniach ciągle wegetować

do broni celuj pal!
pozbawiłeś mnie miecza
pod ścianą krwi jak zbrodniarza ustawiając
nie zakryłeś mi jednak oczu
umysłu postradać też nie dałeś

Czytaj dalej

marzę

licząc księżyce w zwierciadle kałuży
ich magnetyczne odbicia
pociągające lunatyków
niezależnie od płci i orientacji

myślę jakie to szczęście
móc oglądać ich pomarszczone oblicze
móc słyszeć „plusk”
kiedy chcę wdeptać w ziemię
te srebrne nieziemskości

Czytaj dalej

zaraza

chociaż lód ziębi serce
którego nikt nie chce przygarnąć
ciało trawi przeklętych ogień
nienawiści zrodzonej w ludzkich głowach
przez zawiść i chore ambicje
po to by lepszym od drugiego być
by swoje imię na piedestał wstawić
sław jadem zacząć pluć

Czytaj dalej