przeżyłem śmierć niejedną
nietragiczną
by życie doświadczać bez wiary
niepełną piersią

ze swoich pięciu minut
cztery wykorzystać mogę
czas już odmierza bez skrupułów
skrupulatne sekundy

po wszystkim niech zamkną
niedomknięte drzwi prywatności
bym wreszcie nagość swoją mógł schować
uczucia ostatnim jej bastionem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *