otoczony miłością
odziany i syty
pełen wrażliwości
wiary w człowieczeństwo
czystych zamiarów i intencji

nadziany do szpiku
młodzieńczą naiwnością!

mimo to
coś każe mi nienawidzić!
nienawidzić świat!
choć na pozór piękny
nienawidzić ludzi!
choć na pozór życzliwi

prawdziwy świat
porośnięty krzywdą
bezwzględnymi natury prawami!
nie ma w nim miejsca
na bezbronnych czy słabszych
starych czy bezradnych
głodnych i zmęczonych…
zmęczonych życiem
w imię Boga toczonymi wojnami!
gwałconych medialną chciwością
każdym dniem krwią przepełnionym!

prawdziwi ludzie
opętani obłudą
ich chłodne spojrzenia
od zazdrości parzą
pogrążeni własnymi porażkami
nie widzą swoich błędów
wolą innym nieszczęścia wciąż wróżyć!

teraz wiem!
to oni kazali mi nienawidzić!
sprawili że przelała się czara
moich słów w umyśle więzionych!
sprawili że gdzieś w głębi
coraz częściej krzyczę…
głosem przepełnionym goryczą
rozpaczą drżącym
zalanym strumieniem łez
niezrozumienia!

to wszystko
mimo że otoczony miłością!3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *