popkultura rozkwita
chociaż tego nie chcesz
z otwartymi ramionami wita
codziennie od rana komercja i reklama
brudnymi kopytami burzy skromnej ciszy mur

gdzie spojrzysz tam różowych gwiazdeczek
powabny tyłeczek
okryty kurtyną szpachli
pod chitynowym pancerzem
ukrywa paniczny lęk przed starością

informacje o idolach ważniejsze
niż żenada którą trudno nazywać twórczością
raczej kiepskim żartem
popyt na skandale niczym na wodę młyn
popycha do przodu biznes-show

popkultura rozkwita
chociaż tego nie chcesz osacza
krępuje sylikonowymi mackami
naruszając suwerenność wolnych myśli

kiedyś na pewno cię dopadnie
zniszczy twoją ostatnią twierdze
pogrąży w otępieniu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *