nijakiego dnia tygodnia
na nijakiej ziemi
nostalgiczny front
przetoczy się przez umysły
zachmurzeni ludzie
przemoczeni odrętwieniem
rozdeptując melancholijne kałuże
zagubią się na ulicy Mglistej

wyładowania atmosferyczne
wstrząsną zastygłymi w stalaktytowych
formach mas indywidualistami
wysoka temperatura na wschodzie
zamrozi temperamentność zapalczywców
niska zaś na zachodzie rozgrzeje
zmysłowość introwertyków

a my tkający nićmi przeznaczenia
odnajdziemy siebie
wiarę że jutro wiatr
co z Notosem zwarty w tangu
rozpędzi siną Egidę chmur
zaplącze słońce w naszej radości
pokaże drogę ku innej przyszłości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *