zamknięci w betonowym
świecie szarych ścian
w pajęczynie ulic
jak owady uwięzieni
gonimy ciągle
za pieniądzem
a drugi człowiek
obcy się staje

to wszystko
po to by jak najwięcej mieć
po to by siebie
jak najlepiej sprzedać
zagłuszeni medialnym
szumem informacji
tracimy obraz samych siebie
zaczynamy żyć niczym maszyny
rytuał pracy codziennie wykonując
oziębli i oschli
stajemy się
w pogoni za światem
tracimy radości
i wielkie szczęścia
gdzieś obok przechodzą
srzed oczu prawda
umyka nam
szklanego ekranu
przykryta iluzją

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *