mamo do Ciebie teraz
kieruję swe słowa
piszę w samotności
choć wokół głośny gwar
dziecięce zabawy dobiegają z bliska
próbując drażnić wesołą beztroską
tyś mamo miłością zaraziła serce moje
nauczyłaś jak innych nie tylko Ciebie miłować
słowo „kocham” dzięki Tobie
właściwy otrzymało dźwięk
właściwą moc i miejsce w hierarchii
lecz wszystko to na marne
niepotrzebnie traciłaś swój czas
w mym dojrzałym życiu
miłość to tylko ból i zwątpienie
nieograniczona pustka
bezsilna niemoc co rani nawet duszę
teraz nauczony doświadczeniem
swych wcześniejszych lat
modlę się do Boga
by nikt więcej nie przekroczył
progów mojego serca
samotność od teraz moim przyjacielem
twórczo wypełnia w mej głowie lukę
a miłość to dla mnie
już chora ułomność
na którą zapaść każdy człowiek może

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *