ciągle przemierzasz mgliste szlaki
nie widząc celu swojej wędrówki
dookoła szary tłum
obojętnie Cię mija
i niczym głodne bydło
do przodu wciąż gna
chciałbyś wreszcie zatrzymać
tej pogoni bezwładny pęd
naiwny niczym dziecko
co w ogień skakać chce

gdy czas wyżłobi
na twej twarzy rysy
a wiatr po oczach
mocniej sypnie piachem
o misji zapomnisz
w szarym tonąc tłumie

Jedna uwaga do wpisu “wojownik

  1. Wierzę, że jednak są tacy, którzy nigdy nie utoną w szarości tłumie i mimo piachu sypanego im w oczy, o misji bycia dobrym człowiekiem wciąż pamiętać będą.
    Daleko nie trzeba szukać, bo Ty jesteś tego najdoskonalszym przykładem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *